19 września

Wegańskie farbowanie - Joanna Naturia Organic popielaty 314

 
Wegańskie farbowanie - Joanna Naturia Organic popielaty 314



 W drogeriach bardzo trudno jest znaleźć wegańskie farby do włosów. Ostatnio trafiłam na farbę Joanna naturia organic i okazało się, że ma wegański skład i nie zawiera amoniaku ani ppd. 
Joanna oczywiście nie testuje też swoich produktów na zwierzętach. 

Opis producenta: 


  Linia farb Naturia Organic została stworzona specjalnie z myślą o osobach ze skórą wrażliwą, skłonną do alergii, które potrzebują produktów niedrażniących, o łagodnych recepturach. W farbach tych wyeliminowano wysoce drażniące składniki, takie jak: amoniak, parabeny, silikony i PPD. Amoniak zastąpiono monoethanoloaminą, a silikony – Polyquaternium 22, czyli wodnym polimerem kondycjonującym, wysoce stabilnym w ekstremalnym pH. Przedłuża on trwałość koloru, jest idealny do włosów suchych, po zabiegach chemicznych. Farby zostały wzbogacone w organiczny olej arganowy, dzięki czemu pielęgnuje włosy już podczas zabiegu farbowania! Długotrwałe kolory, idealne pokrycie, a przy tym pielęgnacja wrażliwej skóry. Przekonaj się sama o cudownych właściwościach farb Naturia Organic! Badania aplikacyjne dowiodły, że farbowanie włosów farbami Naturia ogranic czyni je bardziej nawilżonymi, odżywionymi i wyjątkowo lśniącymi. 
Wegańskie farbowanie - Joanna Naturia Organic popielaty 314

Moja opinia: 


 Opakowanie farby ma bardzo prosty i estetyczny projekt. Zawiera farbę, utleniacz z podaną mocą ( w mojej to było 9%), odżywkę, szampon, rękawiczki i instrukcje. 
 Farba po zmieszaniu ma nie zbyt ładny zapach, który na szczęście znika po nałożeniu na włosy. 
Mieszankę nałożyłam na zwilżone włosy na 40 min. Po tym czasie spłukałam ją, umyłam włosy dołączonym szamponem i nałożyłam odżywkę. 
 Na włosy mojej długość zużyłam całe opakowanie farby, myślę, że do zafarbowania długich włosów mogą się przydać dwa, a może nawet trzy opakowania. 
 Farba lekko rozjaśniła moje włosy. Koloryzacja była delikatna i nie podrażniła mojej skóry.  Niestety nie jestem zadowolona z koloru który uzyskałam. Nie wiem czy to przez to, że nakładam farbę na spłukany różowy kolor, ale wyszedł mi miodowy, a nie popielaty blond. 
Włosy po farbowaniu nie wyglądają na zniszczone, a kolor jest lśniący. 
 Pomimo tego, że farba nie zawiera szkodliwych składników szampon zawierał sls, a odżywka olej mineralny, którego staram się unikać w kosmetykach.  

Myślę, że jeszcze użyję farby z tej serii, ale w innym odcieniu. 

Xoxo, 
Dorota 

1 komentarz:

  1. Jak dla mnie szkoda kasy na farbę Joanna Naturia 413 Popielaty! Pofarbowałam na swoim zółtawo-rudawym blondzie i bez najmniejszego efektu!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Vege Time , Blogger